Requiem dla snu
Dramat psychologiczny | Od lat 16 | 102 min
25 lat od polskiej premiery, zapraszamy na pokazy specjalne filmu Requiem dla snu.
Występ w teleturnieju, ładna dziewczyna, własny sklepik z ciuchami, szybka kasa i niezły odlot – Requiem dla snu to przegląd podmiejskich aspiracji. Syn i matka popadają w uzależnienie – on od narkotyków, ona od pigułek odchudzających – i stopniowo tracą kontrolę nad swoim życiem.
Drugi film Darrena Aronofsky’ego zapewnił mu uwielbienie kinomanów. To kreacja totalna – od zniekształconych zdjęć (niecodzienne obiektywy i filtry), przez aktorstwo (Ellen Burstyn nominowana do Oscara) po dźwięk i muzykę (halucynacje i hipnotyczne zapętlenia). Requiem dla snu to niewątpliwie jedno z największych dokonań montażowych lat dwutysięcznych – i to na kilku poziomach. Najbardziej oczywistym jest rytm: dynamiczny, teledyskowy, pełen przyspieszeń, zwolnień i spiętrzeń. Znakiem firmowym Aronofsky’ego stają się również często powtarzane sekwencje oraz podzielony ekran. Formę wyznacza coraz gęstszy splot równoległych wątków, zwieńczony efektowną finałową kulminacją. Wszystko to współgra z treścią – film pokazuje nałóg jako chorobę mutującą, powtarzalną i o narastającej dynamice. (Jan Topolski)
czytaj więcej
Występ w teleturnieju, ładna dziewczyna, własny sklepik z ciuchami, szybka kasa i niezły odlot – Requiem dla snu to przegląd podmiejskich aspiracji. Syn i matka popadają w uzależnienie – on od narkotyków, ona od pigułek odchudzających – i stopniowo tracą kontrolę nad swoim życiem.
Drugi film Darrena Aronofsky’ego zapewnił mu uwielbienie kinomanów. To kreacja totalna – od zniekształconych zdjęć (niecodzienne obiektywy i filtry), przez aktorstwo (Ellen Burstyn nominowana do Oscara) po dźwięk i muzykę (halucynacje i hipnotyczne zapętlenia). Requiem dla snu to niewątpliwie jedno z największych dokonań montażowych lat dwutysięcznych – i to na kilku poziomach. Najbardziej oczywistym jest rytm: dynamiczny, teledyskowy, pełen przyspieszeń, zwolnień i spiętrzeń. Znakiem firmowym Aronofsky’ego stają się również często powtarzane sekwencje oraz podzielony ekran. Formę wyznacza coraz gęstszy splot równoległych wątków, zwieńczony efektowną finałową kulminacją. Wszystko to współgra z treścią – film pokazuje nałóg jako chorobę mutującą, powtarzalną i o narastającej dynamice. (Jan Topolski)
25 lat od polskiej premiery, zapraszamy na pokazy specjalne filmu Requiem dla snu.
Występ w teleturnieju, ładna dziewczyna, własny sklepik z ciuchami, szybka kasa i niezły odlot – Requiem dla snu to przegląd podmiejskich aspiracji. Syn i matka popadają w uzależnienie – on od narkotyków, ona od pigułek odchudzających – i stopniowo tracą kontrolę nad swoim życiem.
Drugi film Darrena Aronofsky’ego zapewnił mu uwielbienie kinomanów. To kreacja totalna – od zniekształconych zdjęć (niecodzienne obiektywy i filtry), przez aktorstwo (Ellen Burstyn nominowana do Oscara) po dźwięk i muzykę (halucynacje i hipnotyczne zapętlenia). Requiem dla snu to niewątpliwie jedno z największych dokonań montażowych lat dwutysięcznych – i to na kilku poziomach. Najbardziej oczywistym jest rytm: dynamiczny, teledyskowy, pełen przyspieszeń, zwolnień i spiętrzeń. Znakiem firmowym Aronofsky’ego stają się również często powtarzane sekwencje oraz podzielony ekran. Formę wyznacza coraz gęstszy splot równoległych wątków, zwieńczony efektowną finałową kulminacją. Wszystko to współgra z treścią – film pokazuje nałóg jako chorobę mutującą, powtarzalną i o narastającej dynamice. (Jan Topolski)
czytaj więcej
Występ w teleturnieju, ładna dziewczyna, własny sklepik z ciuchami, szybka kasa i niezły odlot – Requiem dla snu to przegląd podmiejskich aspiracji. Syn i matka popadają w uzależnienie – on od narkotyków, ona od pigułek odchudzających – i stopniowo tracą kontrolę nad swoim życiem.
Drugi film Darrena Aronofsky’ego zapewnił mu uwielbienie kinomanów. To kreacja totalna – od zniekształconych zdjęć (niecodzienne obiektywy i filtry), przez aktorstwo (Ellen Burstyn nominowana do Oscara) po dźwięk i muzykę (halucynacje i hipnotyczne zapętlenia). Requiem dla snu to niewątpliwie jedno z największych dokonań montażowych lat dwutysięcznych – i to na kilku poziomach. Najbardziej oczywistym jest rytm: dynamiczny, teledyskowy, pełen przyspieszeń, zwolnień i spiętrzeń. Znakiem firmowym Aronofsky’ego stają się również często powtarzane sekwencje oraz podzielony ekran. Formę wyznacza coraz gęstszy splot równoległych wątków, zwieńczony efektowną finałową kulminacją. Wszystko to współgra z treścią – film pokazuje nałóg jako chorobę mutującą, powtarzalną i o narastającej dynamice. (Jan Topolski)
Dojazd
Kino Kosmos
ul. Sokolska 66, 40-087 Katowice
